Do tego, że żyjemy w świecie, który bardzo szybko się zmienia, mogliśmy się już przyzwyczaić. Jednak to, co wydarzyło się na początku roku 2020 nie ma precedensu. Pojawienie się groźnego patogenu SARS-CoV-2 wywołującego chorobę COVID-19 odcisnęło ślad na wielu dziedzinach naszej aktywności. Niemal z dnia na dzień zostaliśmy zmuszeni do wprowadzenia większych lub mniejszych korekt do własnego stylu życia. Nowe procedury, wzory zachowań i ograniczenia wywarły też wpływ na środowisko naturalne.

Mówi się, że kropla drąży skałę i jeśli chcemy naprawiać świat, powinniśmy zacząć od siebie. Takie założenie ma oczywiście sens, ale by efekt był widoczny potrzeba czasu. Wybuch pandemii o zasięgu globalnym, spowodował, że ludzie na całym świecie w jednej chwili zmienili swoje przyzwyczajenia, co wywołało prawdziwą lawinę zdarzeń. Spośród wielu kwestii budzących niepokój, wyłowić też można także takie, które tknąć w nas powinny odrobinę optymizmu.

Lockdown a przyroda

Po tym jak 11 marca WHO ogłosiła pandemię, wiele państw zdecydowało się na wprowadzenie dosyć drastycznych ograniczeń, mających na celu zahamowanie aktywności mieszkańców. Ten trend nie ominął naszego kraju. Decyzje administracyjne spowodowały gwałtowny spadek mobilności Polaków. O tym, że zostaliśmy w domach, świadczą dane, którymi dysponuje T-Mobile. W ciągu zaledwie czterech dni (od 11 do 15 marca) średnia ilość stacji bazowych, z jakimi łączyły się smartfony naszych klientów, spadła dokładnie o połowę (z 10,6 do 5,3). Z kolei ogólna mobilność Polaków pomiędzy marcem i wrześniem 2020 r. w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej była mniejsza aż o 34%.

Chociaż takie środki mogły budzić nasze niezadowolenie i bez wątpienia nie przysłużyły się gospodarce, trzeba odnotować też pewne pozytywne aspekty. Gdy wiosną zaczęliśmy przechodzić na pracę zdalną, zamknięto nam galerie handlowe i ograniczyliśmy wizyty u krewnych oraz znajomych, znacznie zmalał ruch na drogach, więc także ilość spalin. Do zmniejszenia emisji do atmosfery gazów cieplarnianych przyczyniły się także przestoje w niektórych fabrykach, czy zawieszenie lotów. O spadku poziomu dwutlenku azotu (NO2) świadczą zdjęcia satelitarne publikowane zarówno przez NASA, jak i Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Eksperci szacują, że w trakcie trwania pandemii w samych tylko Chinach poziom emisji dwutlenku węgla zmniejszył się aż o 25%. *

Czego nauczyła nas pandemia?

Nowe sytuacje bywają dla nas nauką, która powinna zaowocować w przyszłości. Z tej lekcji także powinniśmy wyciągnąć kilka wniosków. Epidemia uzmysłowiła nam, że dbanie o środowisko ma sens, bo jeśli zdecydowanie ograniczymy poziom zanieczyszczeń, przyroda ma szansę wrócić do równowagi. Niemal na własne oczy zobaczyliśmy, że wystarczy ograniczyć aktywność oraz konsumpcję, by powietrze stało się bardziej przejrzyste.

Rola CSR w roku 2020

Ale przecież ochrona środowiska nie może być jedynie efektem ubocznym pandemii. Powinna wynikać z długofalowej strategii. Jednak by mogło tak się stać, potrzebni są liderzy, którzy pociągną za sobą innych. W tym trudnym czasie zdecydowanie rosną oczekiwania adresowane w kierunku liczących się podmiotów gospodarczych. Czy słusznie? 

Z raportu „Menedżerowie CSR 2020” przygotowanego przez Forum Odpowiedzialnego Biznesu wynika, że ten sektor postrzegany jest także przez pryzmat ważnej dla otoczenia misji. W sumie aż 70% badanych twierdzi, że biznes już wcześniej przyczyniał się do rozwiązywania problemów społecznych w Polsce.

Podmiotom biznesowym przypisuje się dość szeroki wachlarz działań. Ankietowani, na których opiniach bazują wspomniane badania, wśród problemów społecznych rozwiązywanych właśnie przez przedstawicieli sektora biznesu, najczęściej wskazywali wykluczenie cyfrowe oraz braki w edukacji (po 53%), a także niezdrowy tryb życia (47%).

A co z działaniami na rzecz środowiska, które są tematem niniejszego artykułu? Starania biznesu w tym zakresie doceniło łącznie 59% badanych.

Na czym konkretnie mogą się skupiać działania podejmowane przez przedsiębiorstwa na rzecz przyrody? Ankietowani przede wszystkim zwrócili uwagę na trzy aspekty: ograniczenie produkcji plastiku (63%) i zużycia wody (53%) oraz emisji gazów cieplarnianych (56%). 

Problem elektrośmieci

W realiach pandemii urządzenia służące do komunikacji stały się dla nas jeszcze ważniejsze niż były wcześniej i można przypuszczać, że ich rola będzie nadal wzrastać. Ciekawych danych na temat smartfonów dostarczyły nam badania Europejskiego Biura Ochrony Środowiska (EEB) z roku 2019. Możemy się z nich dowiedzieć, że w ciągu roku na Starym Kontynencie sprzedaje się około 211 mln takich urządzeń, a ich średnia żywotność to 3 lata. Co to oznacza? Piętrzące się góry elektrośmieci (podczas lockdownu większość sklepów z elektroniką zamkniętych było na cztery spusty, więc pojawił się problem z oddawaniem starego sprzętu) oraz zwiększoną emisję CO2. Ten drugi problem jest efektem procesu produkcji i dystrybucji nowych urządzeń oraz utylizacji tych już nieużywanych.

Czy warto się starać? Gdyby tylko wydłużyć o rok czas eksploatacji smartfonów, z których korzystają Europejczycy, korzyści dla środowiska byłyby wyraźne. Roczna emisja CO2 zmniejszyłaby się wówczas o 4 miliony ton – co jest równoznaczne z eliminacją zanieczyszczeń odpowiadających spalinom około 2 milionów aut. Jak widać gra jest warta świeczki!

Działania CSR-owe T-Mobile w czasach pandemii

CSR to narzędzie, dzięki któremu firmy powinny zmieniać świat dla naszego wspólnego dobra. Co w tej kwestii robi T-Mobile? Działania operatora na rzecz środowiska są wielowymiarowe. Wpisuje się w tę ideę zarówno akcja „Stop Plastik”, w ramach której jednorazowe butelki z wodą zastąpiono w firmie dystrybutorami i wyeliminowano kubki oraz sztućce z tworzywa sztucznego. To także system e-faktur i proces wymiany floty aut na pojazdy elektryczne i hybrydowe.

Ekologia wdarła się też do samej oferty, przygotowywanej dla klientów, a to za sprawą akcji „Smartfonowa regeneracja”. Polega ona na tym, że wyspecjalizowane firmy pracujące dla T-Mobile odnawiają i testują używane telefony marki Apple. Taki sprzęt najczęściej wyposażany jest w nową baterię i ładowarkę, a następnie trafia do oferty abonamentowej, w bardzo atrakcyjnej cenie. Renomowane modele iPhone 6s, 7 oraz 8 można później nabyć już za złotówkę. Oznacza to podwójną ulgę: zarówno dla kieszeni, jak i dla środowiska. Bo chodzi o to, żeby czyste powietrze, jakim mogliśmy oddychać w czasie lockdownu, było normą także wtedy, gdy znikną pandemiczne ograniczenia.

* Źródła: https://www.gridw.pl/naszym-zdaniem/2596-pandemia-koronawirusa-prowadzi-do-zmniejszenia-zanieczyszczenia-powietrza-na-swiecie
oraz https://www.carbonbrief.org/analysis-coronavirus-has-temporarily-reduced-chinas-co2-emissions-by-a-quarter 

Najnowsze wpisy

Co przyniesie nowy rok szkolny? Sprawdzamy, jak wakacje 2020 zmieniły mobilność i zachowania telekomunikacyjne Polaków

Co przyniesie nowy rok szkolny? Sprawdzamy, jak wakacje 2020 zmieniły mobilność i zachowania telekomunikacyjne Polaków

Pandemia COVID-19 dotknęła wiele branż, a jej prawdziwe skutki ekonomiczne odczujemy zapewne dopiero za kilka miesięcy. Spośród wielu sektorów gospodarki jest jednak jeden, w którym zmiany widoczne są od samego początku pojawienia się wirusa.

Czy tak będą wyglądać wakacje 2020 w Polsce?

Czy tak będą wyglądać wakacje 2020 w Polsce?

Pandemia COVID-19 dotknęła wiele branż, a jej prawdziwe skutki ekonomiczne odczujemy zapewne dopiero za kilka miesięcy. Spośród wielu sektorów gospodarki jest jednak jeden, w którym zmiany widoczne są od samego początku pojawienia się wirusa.

Od pacjenta zero do odmrażania gospodarki, czyli jak zmieniała się mobilność Polaków w dobie pandemii

Od pacjenta zero do odmrażania gospodarki, czyli jak zmieniała się mobilność Polaków w dobie pandemii

W tym roku znacznie dłużej przyszło nam czekać na wiosnę, spacery w lesie i rozmowy z przyjaciółmi w kawiarnianym ogródku. Ostatnie miesiące nauczyły nas za to cierpliwości, opanowania i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.