W tym roku koniec wakacji wcale nie oznaczał, że pierwszego września dzieci wrócą do szkoły. Pandemia COVID-19 zabrała nam część wiosny, odmieniła sposób, w jaki większość z nas spędziła wakacje, a ostatnie dni sierpnia zamieniła w okres oczekiwania i niepewności. I choć szkoła już wystartowała, to trudno zakładać, że najbliższe dziesięć miesięcy będą podobne do poprzedniego roku szkolnego. Zanim jednak na dobre się rozkręci, spróbujmy podsumować końcówkę wakacji i porównać ją do lata 2019.

Przewidywania ekspertów nie minęły się z rzeczywistością. Mimo wznowienia części lotów turystycznych, większość Polaków na wakacje wybrała znane i lubiane miejsca w kraju. Choć czerwiec był deszczowy, a lipiec pokazał w tym roku swoje chłodniejsze oblicze (średnie temperatury między 18-19 °C., mała liczba dni upalnych, chłodne noce*), to sierpień tradycyjnie nie zawiódł. Jak sytuacja epidemii i warunków pogodowych odbiły się na naszej mobilności i korzystaniu z danych komórkowych? Sprawdźmy, jak prezentują się dane z dwóch ostatnich tygodni sierpnia w porównaniu do tego samego okresu rok temu.

Przetwarzamy coraz więcej danych

Choć na urlop wybieramy się by odpocząć i złapać dystans do codziennych spraw, to trudno nam sobie wyobrazić, że nie bierzemy ze sobą telefonu komórkowego. Internet mobilny, który można mieć dziś praktycznie wszędzie, to zaleta, z której trudno świadomie zrezygnować. 

Porównując dane z ubiegłego roku (19.08-1.09.2019) z końcówką tegorocznych wakacji (17-30.08.2020), widać że liczba połączeń telefonicznych klientów T-Mobile pozostaje na podobnym poziomie – operator zanotował w tym obszarze niewielki wzrost o 1,6 punktu procentowego. Dane wskazują za to, że w końcówce wakacji 2020 nasze rozmowy były dłuższe – średni czas połączeń wydłużył się ok. 12-13 sekund w porównaniu do 2019 r. Na podobnym poziomie pozostała natomiast liczba wysyłanych przez nas SMS-ów (mniej o 1,8 punktu procentowego w porównaniu do roku ubiegłego). 

To, co zdecydowanie się zmieniło i mogłoby wskazywać na naszą większą obecność w sieci oraz wybór komórki, jako podstawowego narzędzia łączenia się z cyfrowym światem, to transmisja danych. W ostatnich dwóch tygodniach sierpnia 2020 r. współczynnik ten jest większy aż o 30 punktów procentowych. W skali kraju i okresu całych wakacji 2020 i 2019 (lipiec-sierpień 2019 vs lipiec-sierpień 2020), całkowita transmisja danych wśród klientów T-Mobile wzrosła o 28 punktów procentowych. Najciekawiej przyrosty w transmisji danych kształtują się jednak w regionach turystycznych.

Nie wyobrażamy sobie wakacji bez internetu

Porównując przyrosty transmisji danych w obszarach turystycznych (dwa ostatnie tygodnie sierpnia 2019 i 2020), można zaobserwować znaczne wzrosty w miejscach, które od lat cieszą się największą popularnością wśród polskich turystów. 

Spoglądając na polskie góry, jedno jest pewne. Jeśli w najbliższym czasie pomyślimy o „rzuceniu wszystkiego i wyjechaniu w Bieszczady”, to warto dobrze przemyśleć tę decyzję. To właśnie tu w ostatnich dwóch tygodniach wakacji zanotowaliśmy największy przyrost ruchu pakietowego w obszarach turystycznych – aż 68% więcej w porównaniu do tego samego okresu w 2019! 

Bardzo duże przyrosty pojawiły się także w Sudetach, z popularną Śnieżką jako celem wycieczek (aż +64%), Dolinie Kłodzkiej (+48%), Beskidach (+39%) i najwyższych w naszym kraju górach – Tatrach (+31%). 

Dlaczego akurat Bieszczady przodują w tym zestawieniu? Czy to wyłącznie kwestia ich atrakcyjności turystycznej? A może także opinii, że to góry dzikie i z niewielką liczbą turystów, które warto wybrać na wakacje w czasach pandemii? Jeśli tak, to czas najwyższy, by stereotyp o niewielkim ruchu turystycznym w tym obszarze, odłożyć na półkę. Z roku na rok te piękne góry coraz bardziej się komercjalizują i przyciągają kolejne rzesze turystów.

Jak wyglądała sytuacja nad Polskim morzem i jeziorami? 

Wzrost wykorzystania danych komórkowych w tym regionie, w porównaniu do tego samego okresu w 2019 r., jednoznacznie wskazuje, że ruch turystyczny zwiększył się w niektórych miejscach o połowę. W zestawieniu przoduje Mierzeja Wiślana (+59%), następnie Wybrzeże Gdańskie (+56%), Wybrzeże w okolicach Słupska (+51%), Szczecina (+47%) i Koszalina (+44%). 

Wśród zbiorników śródlądowych największe przyrosty wykorzystania danych przez klientów T-Mobile zanotowano w regionie Wielkich Jezior Mazurskich (+57%) oraz w okolicy Gopła (+53%).

Znaczny wzrost ruchu turystycznego można też wskazać w województwie lubelskim, gdzie umiejscowione jest piękne Roztocze czy takie perełki architektoniczne jak: Lublin, Zamość i Kazimierz nad Wisłą. Wykorzystanie danych komórkowych w porównaniu do 2019 r. wzrosło tu w ostatnich dwóch tygodniach sierpnia aż o 65%.

Sumując ruch w miejscowościach turystycznych T-Mobile zanotował wzrost transmisji danych o 49%.

Przyrosty w trakcie całych wakacji

Wiemy już, że sytuacja epidemiologiczna na świecie zwiększyła prawdopodobnie ruch turystyczny w Polsce – taki wniosek można przynajmniej wyciągnąć z danych T-Mobile dotyczących regionów turystycznych – ale czy z drugiej strony nie sprawiła, że część z nas w ogóle przełożyła urlop na inny okres? Dane dotyczące dużych miast w znacznej większości pokazują przyrosty wykorzystania danych, co mogłoby świadczyć, że część z nas faktycznie została w domach.

Analizując tabelę przyrostu aktywnych użytkowników w podziale na regiony Polski w okresie całych wakacji 2020, widzimy, że największy średni przyrost w tym obszarze zanotowały trzy miasta: Nowy Sącz (+ 42,3%), Jelenia Góra (+37,0%), Rybnik + (31,6%). Co ciekawe, dwa z nich – Nowy Sącz i Rybnik – w sierpniu zostały ogłoszone czerwonymi strefami, może to mieć więc pewien związek z tym, że część mieszkańców tych regionów odwołała lub przełożyła swoje wakacje, zostając w domu. 

W największych miastach Polski także notowano spore wzrosty. W Katowicach – 19,5%, w Łodzi i Krakowie po 15,1%, we Wrocławiu  12,2 %, w Warszawie – 11,5%, w Gdańsku 9,8%. Z kolei największy średni spadek aktywnych użytkowników odnotowano we Włocławku (-5,4%), Ostrołęce (-6,5%) i Radomiu (-6,9%).

A jak z mobilnością na starcie roku szkolnego?

Wakacje dobiegły końca, za nami pierwszy dzwonek szkolny. Czy mobilność Polaków w pierwszych dniach szkoły różniła się od tej w roku zeszłym? Przyjrzyjmy się danym T-Mobile. Punktem wyjścia jest poniższy wykres, w którym za wartość bazową przyjęliśmy 1 września 2019 r. (niedziela). Porównując wykres z dniem poprzedzającym rozpoczęcie roku szkolnego w 2019 r., widać, że w dniu rozpoczęcia szkoły rok temu, mobilność klientów T-Mobile zwiększyła się o 11%. 

W tym roku dzień poprzedzający rozpoczęcie szkoły (31.08.2020) był stosunkowo podobny do niedzieli rok temu – 103% w porównaniu do referencyjnego dnia 2.09.2019. Jeśli przyjrzymy się natomiast dniu, w którym dzieci poszły do szkoły w tym roku (1.09.2020), w którym teoretycznie można by spodziewać się wzrostów, odnotowaliśmy spadek o prawie 6,5 punktu procentowego. Widać zatem, że mobilność Polaków w tym ważnym dla wielu uczniów dniu zauważalnie spadła. 

Czy rozpoczynający się rok szkolny będzie inny niż poprzednie? Czy nasza codzienna mobilność będzie nadal spadać? I co z naszymi nawykami telekomunikacyjnymi? Będziemy to systematycznie sprawdzać w nadchodzących miesiącach na blogu T-Mobile.

* https://meteoprognoza.pl/2020/08/13/lipiec-w-normie/

Najnowsze wpisy

Czy tak będą wyglądać wakacje 2020 w Polsce?

Czy tak będą wyglądać wakacje 2020 w Polsce?

Pandemia COVID-19 dotknęła wiele branż, a jej prawdziwe skutki ekonomiczne odczujemy zapewne dopiero za kilka miesięcy. Spośród wielu sektorów gospodarki jest jednak jeden, w którym zmiany widoczne są od samego początku pojawienia się wirusa.

Od pacjenta zero do odmrażania gospodarki, czyli jak zmieniała się mobilność Polaków w dobie pandemii

Od pacjenta zero do odmrażania gospodarki, czyli jak zmieniała się mobilność Polaków w dobie pandemii

W tym roku znacznie dłużej przyszło nam czekać na wiosnę, spacery w lesie i rozmowy z przyjaciółmi w kawiarnianym ogródku. Ostatnie miesiące nauczyły nas za to cierpliwości, opanowania i radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych.

Polska majówka 2020 miała domowy klimat

Polska majówka 2020 miała domowy klimat

Chociaż w okresie majówkowym hotele i pensjonaty były jeszcze zamknięte, długi weekend stanowił kuszącą okazję, by wybrać na wycieczkę za miasto.